Wiedzieć kiedy wstać od stolika | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Wiedzieć kiedy wstać od stolika

Każdy hazardzista powinien wiedzieć kiedy nadszedł czas na to, by wstać od stolika. Hazard uzależnia, hazard mami iluzją łatwego wzbogacenia się i odrobienia strat, ale przede wszystkim, hazard wciąga.
Nie chodzisz do kasyna, nie grasz na wyścigach konnych, nie masz zaprzyjaźnionego bukmachera, ale czy na pewno Twoje życie wolne jest od hazardu?
Kredyt we frankach, lokaty w Amber Gold, czy w końcu słynne polisy inwestycyjne, z których nie ma możliwości wystąpienia bez utraty znacznej części wkładu własnego. Czy to Ci coś mówi? Czy coś z tego jest Ci znane? Czy było Ci dane doświadczyć jak to jest utracić znaczną sumę pieniędzy przystępując do czegoś, czego tak na prawdę do końca nie rozumiałaś? Jeżeli tak, to niestety nie mam tu żadnej dobrej recepty na to jak odzyskać utracone pieniądze . Przykro mi.
Natomiast mam dziś dla Ciebie coś zupełnie innego. Coś co bardzo łatwo stracić z pola widzenia zwłaszcza wtedy, gdy emocje biorą górę w obliczu dotkliwej straty. Tym czymś jest akceptacja. To o niej najczęściej zapominamy i to brak akceptacji straty powoduje, że tkwimy w nieskończoność w tym samym miejscu i w dalszym ciągu ponosimy koszty naszej starej decyzji.
Jedni nie potrafią odejść od pokerowego stolika , inni nie chcą pogodzić się z utratą wkładu własnego w zainwestowany fundusz, próbują na siłę ratować biznes, dla którego już nie ma ratunku, topiąc w nim jeszcze większe pokłady gotówki, a jeszcze inni pozostają w relacji z partnerem, który stosuje względem nich przemoc. Za każdym razem powodem do tego by w tym tkwić jest nadzieja, że to już nie długo się skończy, że może się uda odrobić stratę, że to, że tamto. Ta osławiona nadzieja, którą tak wielu z nas żyje, paradoksalnie bardzo często jest największą przeszkodą w tym, by podjąć właściwe decyzje, wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć działać.
Akceptacja straty jest strategią od lat stosowaną przez największe biznesy tego świata. Pracując przez wiele lat w dużej korporacji, sam niejednokrotnie byłem świadkiem tego, jak projekty, które kosztowały miliony euro były zamykane z dnia na dzień, właśnie po to, by nie ponosić dalszych kosztów związanych z prowadzeniem czegoś, co przynosi wymierną stratę i nie przynosi żadnych zysków. W tej strategii nie chodzi o to by odrobić straty. Tam najważniejsze jest to, by przestać tracić. Jak przestaniesz tracić, wtedy możesz zacząć myśleć o tym, jakie działania możesz podjąć, by zacząć tę stratę odrabiać. Czasami trzeba zrobić krok wstecz, żeby można było zrobić kolejny krok do przodu.
Jasne jest, że pewne sprawy trudno jest zaakceptować, ale brak tej akceptacji tylko pogłębia i wydłuża cierpienie, a co ważniejsze kompletnie nie zmienia sytuacji, w której się znajdujesz.