Mniej znaczy więcej | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Mniej znaczy więcej

Po wakacyjnej przerwie wracam z nową wersją strony i nadrabiam zaległości na blogu.
Tytuł "mniej znaczy więcej" może się niektórym kojarzyć z minimalizmem, ale to nie o tym w dzisiejszym wpisie będzie. Tytuł odnosi się do błędu koniunkcji lub inaczej złudzenia koniunkcji i stereotypów, którymi się kierujemy podczas oceny osoby bądź sytuacji.
O co tu chodzi? Jak to zwykle bywa, o matematykę, a dokładnie o rachunek prawdopodobieństwa, który tak chętnie ignorujemy w naszych "intuicyjnych" ocenach. Otóż okazuje się, że podążając za własnymi przekonaniami jesteśmy skłonni twierdzić, że bardziej prawdopodobne jest wystąpienie zdarzenia, które jest iloczynem dwóch lub więcej zdarzeń, niż tylko jednego z nich.
Najlepiej ten mechanizm obrazuje popularny eksperyment przeprowadzony przez Amosa Tversky'ego i Daniela Kahnemana.
Linda ma 31 lat, jest otwartą, inteligentną, i niezamężną kobietą. Ukończyła filozofię. Jako studentka poświęcała dużo czasu problemom sprawiedliwości społecznej i dyskryminacji, uczestniczyła też w demonstracjach antynuklearnych.
Co jest bardziej prawdopodobne?
  1. Linda pracuje w banku
  2. Linda pracuje w banku i jest aktywną działaczką ruchu feministycznego
Wbrew rachunkowi prawdopodobieństwa, aż 85% badanych wybrało odpowiedź Linda pracuje w banku i jest aktywną działaczką ruchu feministycznego.
Matematyka jest tu bardzo prosta. Prawdopodobieństwo wystąpienia dwóch lub więcej zdarzeń nie może być większe niż prawdopodobieństwo wystąpienia jednego z nich.
To co wpływa na naszą ocenę to tzw. "heurystyka reprezentatywności", czyli skłonność do dokonywania klasyfikacji na podstawie podobieństwa do czegoś co już znamy/stereotypu. Łatwiej sobie wyobrazić Lindę na podstawie przedstawionego opisu jako osobę, która pracuje w banku i jest aktywną działaczką ruchu feministycznego pomimo tego, iż z punktu widzenia matematyki jest to zdecydowanie mniej prawdopodobne.

 

Obserwuj akademiaprzemiany.pl na Bloglovin