Już tak niewiele potrzeba | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Już tak niewiele potrzeba

W sieci krąży wiele memów motywacyjnych. Mają one różną wartość merytoryczną i praktyczną, przeważnie niestety niską. Dlaczego więc je tak chętnie udostępniamy? Po pierwsze dlatego, że sami głęboko w coś wierzymy i nie mamy w swoim otoczeniu kontrprzykładu, który by temu zaprzeczał (zasada "istnieje tylko to, co widzisz"), po drugie dlatego, że takie "bajki" chętnie są powielane przez otoczenie (konformizm wynikający z dowodu społecznego), po trzecie dlatego, że brak nam krytycznego spojrzenia (postrzegamy sceptycyzm naukowy jako zło).
Jednym z takich bardziej popularnych memów jest "nie poddawaj się, nigdy nie wiesz jak blisko jesteś celu". No niby warto być konsekwentnym, ludzie konsekwentni odnoszą sukcesy. Rzecz w tym, że konsekwencja, a ślepy upór, to dwie różne rzeczy.
Łatwo wyobrazić sobie chłopaka, który się uparł, że zdobędzie bądź zatrzyma przy sobie włąśnie tą jedną dziewczynę, pomimo tego, że ona już nawet nie chce z nim rozmawiać. W biznesie będzie to firma, która jest wykańczana finansowo przez projekt, który już dawno przekroczył budżet. Na marginesie, duże korporacje często ucinają takie projekty, co z kolei spotyka się z niezrozumieniem ("a już witałem się z gąską") i rozżaleniem ze strony pracowników, którzy ten projekt realizowali i się w niego mocno zaangażowani. Co niejednokrotnie wiąże się z poczucie bycia ukaranym za bycie zaangażowanym i niechęć do pracodawcy połączona z brakiem motywacji do angażownia się w przyszłości.
Ten upór to nic innego jak błąd kosztów poniesionych, czyli niechęć do zaakceptowania straty (finansowej, emocjonalnej, itp.) związanej z daną inwestycją.
Istnieje kilka powodów, które sprzyjają jego powstawaniu. Po pierwsze, rezygnacja oznacza "poddanie się", akceptację swojej słabości, wręcz upokorzenie. Po drugie, konflikt pomiędzy ambicjami manadżera realizującego dane przedsięwzięcie, a interesem firmy, która bierze na siebie ryzyko i ponosi koszta tego przedsięwzięcia - problem przedstawicielstwa. Wszystko to składa się na niechęć w podejmowaniu decyzji, która prowadzi do przerwania pasma strat.
Paradoksalnie, w tak trudnej sytuacji lepiej jest zastąpić doświadczonego manadżera, osobą mniej kompetentną, ale za to bardziej skłonną do ignorowania kosztów związanych ze stratą nietrafionej inwestycji.
Krótko mówiąc, nowy projekt może okazać się o wiele lepszym wyborem, niż ponoszenie dalszych kosztów, bo wydaje się nam, że "jesteśmy już tak blisko celu". Trzeba wiedzieć kiedy się wycofać, bo "nigdy nie wiesz jak daleko jeszcze do tego celu pozostało".

Obserwuj akademiaprzemiany.pl na Bloglovin