Pokarm dla umysłu | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Pokarm dla umysłu

Święta mamy już za sobą, zatem czas na noworoczne postanowienia. Nie ma się co oszukiwać, niejednokrotnie będą się odnosiły do skutków świątecznego opróżniania lodówki w trybie przyspieszonym.
Jeżeli temat odchudzania albo jego braku jest Ci szczególnie bliski, to dziś coś właśnie dla Ciebie i to w bardzo niestandardowym wydaniu.
Niestandardowym, bo nieodnoszącym się do diety i ćwiczeń, a do procesów umysłowych i ich powiązania z językiem, krótko mówiąc z punktu widzenia lingwistyki kognitywnej
Jeżeli uważniej przyjrzymy się różnym konstrukcjom językowym (idiomy, metafory, wyrażeń frazeologiczne), to możemy zauważyć wyraźnie powiązanie pomiędzy przyswajaniem jedzenia i przyswajaniem informacji. Zastanawiamy się "czym karmią nas media", mówimy że "takie stwierdzenie jest w złym smaku", zdarza się nam "nietrawić czegoś", bo "to było niesmaczne", ciężko jest nam "przełknąć gorzką prawdę", a często "łykamy wszystko jak młody pelikan". Jestem pewien, że sami również znajdziecie kilka sformułowań, które Wam szczególnie będą bliskie.

Głodny? Na co czekasz?

Skoro na informację patrzymy jak na jedzenie, to na jedzenie patrzymy jak na informację... zwłaszcza gdy czegoś nam brakuje i stajemy się tego "głodni". I tak, możemy być "głodni sukcesu i sławy", "seksualnie wygłodniali", "spragnieni życia albo miłości". Lubimy te wszystkie rzeczy, ale brakuje nam ich w naszym życiu, a skoro lubimy też szarlotkę i sernik, to... zaspokajamy swój głód w sposób, na jaki aktualnie możemy sobie pozwolić.

Jak przyswajasz nową informację i co z nią robisz?

W kontekście odchudzania warto zastanowić się nad kilkoma sprawami:
  • jak zdobywamy i poszerzamy naszą wiedzę i zbieramy informacje na temat otaczającego nas świata? Czy "lubimy je gromadzić", czy "przyswajamy je po kawałku", bo "nie jesteśmy w stanie strawić większej ilości", czy też jesteśmy w stanie wziąć "większą porcję na raz"?
  • jak radzimy sobie z nadmiarem informacji? Czy może jesteśmy jedną z tych osób, które "pożerają książki" a może kimś dla kogo ta "książka może jeszcze trochę poleżeć"?
  • co z tą informacją potem robimy? Może robimy coś "by zachować ten przyjemny smak" na dłużej?

A co z pragnieniem?

Pragnienie jako aspekt jedzenia również zdaje się podlegać podobnym prawom stąd nasza potrzeba by "zaspokoić pragnienie miłości" albo "napełnić się nią" może w równie prosty sposób byc zaspokojona poprzez... lampkę czerwonego wina.
Warto się zastanowić nad odpowiedzią na powyższe pytania, dieta i wysiłek fizyczny dostaną z pewnością dodatkowe wsparcie od naszego umysłu.

Obserwuj akademiaprzemiany.pl na Bloglovin