Proaktywność a reaktywność | Coaching Wrocław | akademiaprzemiany.pl

Proaktywność a reaktywność

© Milanj | Dreamstime Stock Photos & Stock Free Images
Wahadło Newtona

Brian Tracy powiedział kiedyś "Jeśli nie ustalasz celów dla siebie, jesteś skazany na pracowanie przy osiąganiu celów kogoś innego." To bardzo trafna uwaga w temacie podejmowania działań i czekania na to co przyniesie los albo zrobią inni.
O tym czym jest pro-aktywność i reaktywność w bardzo interesujący sposób mówi Stephen Convey w książce "7 nawyków skutecznego działania". Reaktywność to reagowanie na to się dookoła dzieje, robienie czegoś, bo "muszę" i bo "to ostania chwila". To postawa tzw. strażaków, którzy ciągle tylko gaszą pożar. Innymi słowy reaktywność to zajmowanie się tylko tymi tematami, których zaniedbanie może spowodować katastrofę. Dla kontrastu, postawa pro-aktywna to wykazywanie się inicjatywą i rozwiązywanie problemów zanim zdążą się jeszcze pojawić. Pro-aktywność to zajmowanie się ważnymi sprawami przed terminem. To branie odpowiedzialności za to co robimy. To umiejętność stanięcia naprzeciw trudnościom życia i poprzez zdecydowane i jasne stawianie sobie celów, dążenie do uzyskania jak najlepszych rezultatów. To postawa ludzi, którzy odnoszą w życiu sukcesy.

Jak rozpoznać postawę reaktywną?

Postawa reaktywna może się objawiać na kilka sposobów. Pierwszym z nich jest zrzucanie odpowiedzialności za swoje niepowodzenia na swoich przodków, krótko mówiąc "taki się urodziłem i co mogę z tym zrobić". Można powiedzieć, że osoba o takich przekonaniach ma po prostu pecha, że nie jest dzieckiem człowieka sukcesu.
Innym symptomem postawy reaktywnej jest zrzucanie odpowiedzialności za swoje porażki na okres dzieciństwa - "tak mnie wychowali i nie potrafię sobie teraz poradzić w życiu". To bardzo wygodna wymówka, bo człowiek młody jest tylko raz i to "czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał".
Jeśli dwa powyższe sposoby na bycie reaktywnym nie wystarczą, zawsze jest jeszcze jeden, czyli przerzucanie odpowiedzialności za własne porażki na otoczenie. Osoby takie upatrują jako źródło swoich trudności tych, którzy mają na nie największy wpływ. W pracy będzie to szef, który ma złe podejście do podwładnych i ma wiecznie zły humor, albo kolega, z którym niemożliwe jest dojście do porozumienia. Gdyby ludzie, z którymi taka osoba musi pracować, byli "normalni”, gdyby to była normalna "firma", w normalnym "kraju" to wszystko byłoby inaczej.
W praktyce osoba reaktywna, zależy w dużej mierze od środowiska, w którym się znalazła. Jeśli otoczenie jest szczodre w pochwały i pobłażliwe, to i osoba reaktywna będzie miła i przyjemnie będzie spędzać z nią czas. Natomiast gdy zabraknie pochwał i wyrozumiałości, osoba taka będzie reagować bardzo źle i dla zachowania własnego dobrego samopoczucia lepiej trzymać się od niej w bezpiecznej odległości.

W kierunku proaktywności

Każdy, jeśli tylko zechce, może stać się pro-aktywnym. Postawa ta jednak wymaga odwagi, by stanąć w prawdzie, która niekiedy okazuje się bardzo trudna. Jednakże korzyść jaką niesie ta zmiana, warta jest tego by zainwestować w nią czas i zdecydować się na porzucenie starych nawyków i zastąpienie ich, takimi, które wpłyną na poprawę jakości naszego życia i relacji z otoczeniem.
 
A Ty? Jaką jesteś osobą? Chcesz działać już teraz, czy wolisz jeszcze poczekać? Jeśli chcesz w życiu odnieść sukces to droga do tego sukcesu prowadzi przez postawę pro-aktywną. Cytując ponownie Briana Tracy “Jeśli to, co robisz nie zbliża Cię do Twoich celów, oznacza to, że Cię od nich oddala".